piątek, 12 kwietnia 2019

Żyję w Niemczech już jakiś czas - czy coś się zmieniło?

Pierwszy post na tym blogu opublikowałam w listopadzie 2013 roku, a teraz mamy kwiecień 2019. Wychodzi więc, że było to 5 i pół roku temu!!!! .... jeśli to nie jest dowód na to, jak ten czas szybko leci to już nie wiem co jest!
Pora więc na kilka słów o tym, co zmieniło się w mojej głowie.

życie w Niemczech


Mimo, iż faktycznie pierwszy post opublikowałam ponad 5 lat temu to zrobilam to będąc jeszcze w Polsce. Do Niemiec przeprowadziłam się gdzieś w styczniu 2014 r. Tutaj macie ten wpis.

Co zmieniło się u mnie w ciągu tego czasu?
Tak naprawdę i dużo i mało. Pominę tutaj kwestie pracy, mieszkania i inne materialne rzeczy potrzene po prostu do codziennego fukcjonowania, a skupię się bardziej na tym, co siedzi mi w głowie i w sercu bo jest to o wiele ważniejsze niż wszystkie pieniądze świata.

Myślę, że wypunktowane lepiej zabrzmi, zatem do dzieła!

  • Podejście do zakupów - pamiętacie ten post? Pamiętam, jak bardzo kiedyś frustrowałam się tym, że w sklepie nie ma wina półsłodkiego i sera białego! Na początku było momentami naprawdę ciężko! A teraz? Teraz mnie to już kompletnie nie obchodzi, chyba się przyzwyczaiłam. Piję wino półwytrawne a ser biały kupuję za miliony w polskim albo w ruskim sklepie. Tyle. Oczywiście jedzenie w Polsce jest zawsze dużo smaczniejsze, ale staram się też dostrzegać zalety tego, co oferują niemickie sklepy - na przykład większy wybór produktór BIO lub zdrowych opcji. Nie jest idealnie, ale można przeżyć. Wiec w tym temacie jest wyuczony chill ;)
  • Niemiecka papierkologia - jeśli do zakupów spożywczych można się przyzwyczaić, to po pewnym czasie te tony listów, które do Was przychodzą zaczynają Was po prostu drażnić! Niemcy jako kraj i ludzie uwielbiają wysyłać listy, co moim zdaniem trochę kłóci się z ich ciągle rosnącą świadomością ochrony środowiska naturalnego. To kraj raczej konserwatywny w kwestii listów i wszyscy chcą mieć wszystko na papierze. Wydaje mi się, że Polska radzi sobie z tym o wiele lepiej i tutaj akurat wyprzedzamy naszych zachodnich sąsiadów. Przy okazji, krótki poradnik, jak sobie radzić z toną papieru znajdzieci tutaj ;) 
  • Recykling - tak, tak wiem, że w Polsce też segregujemy śmieci, i że dużo domów stara się bardzo w tym temacie. Wiem, że są ulgi dla tych, którzy segregują i kary dla tych, którzy tego nie robią. Chodzi mi tu jednak nie o sam fakt, ale raczej o podejście do recyklingu. U Niemców recykling jest już chyba wyssany z mlekiem matki. Niemca boli wrzucanie wszystkiego do jednego worka... i mnie już także. Będąc tutaj już jakiś czas, za żadne skarby świata nie wrzucę skorupki po jajku razem z plastikowym opakowaniem do jednego worka! Urosło to już do faktycznego, fizycznego bólu, po prostu nie jestem w stanie tego zrobić. Koniec. Nie przekonujcie mnie do tego. Ja lubie recykling!! (;))
  • Tęsknota - to jest jedna rzecz, która nigdy się nie zmieni. Tęsknię często, za wieloma rzeczami i za wieloma osobami. Tęsknię tak samo jak na początku, a nawet bardziej. Zawsze jest mi z tego powodu smutno, czasem uronię łezkę. Zachęcam Was do zerknięcia w ten artykuł bo mówi dużo. 

Jakieś podumowanie M.?
Do pewnych rzeczy z czasem się przyzwyczajamy, stają się naszą rzeczywistością. Z przyzwyczajaniem się bywa różnie. Jednym wychodzi to całkiem nieźle, a drudzy potrzebują czasu na zaakceptowanie nowej rzeczywiśtości. Z drugiej strony leży to w naszej naturze, że pewnych rzeczy nie chcemy zmieniać bo zupełnie nam się to nie podoba. I to też jest OK.

Jeśli jesteś jedną z takich osób, która ma problemy z niektórymi rzeczami, pamiętaj, że nie musisz się na siłę zmieniać. To, że mieszkasz w innym kraju nie czyni jeszcze z Ciebie Niemca, Brytyjczyka czy Japończyka. Masz swoje przyzwyczajenia i swoją kulturę i to też jest w porządku.
O ile nikogo nie krzywdzisz i pozwalasz innym żyć w sposób dla nich komfortowy, wszystko jest OK ;)

M.

1 komentarz:

  1. Fajnie, że do wielu rzeczy udało Ci się przyzwyczaić. Wiadomo, że w Niemczech nigdy nie będzi tak samo jak w Polsce i odwrotnie. Będąc w Niemczech zawsze będziemy tęsknić za rzeczami, które najbardziej lubimy w naszym kraju. Ale wyjazd do pracy do Niemiec jest naszą świadomą decyzją. Ważne abyśmy się wzajemnie tolerowali ;)

    OdpowiedzUsuń