Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z pamiętnika emigrantki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z pamiętnika emigrantki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2019

Internetowe komentarze rodaków

Wpis napisany pod wpływem chwili, ale na podstawie wieloletnich obserwacji...
Jeśli nie chcesz się w tej chwili denerwować na Polaków, to odradzam dalsze czytanie. Zostaw sobie ten artykuł na później ;)



piątek, 12 kwietnia 2019

Żyję w Niemczech już jakiś czas - czy coś się zmieniło?

Pierwszy post na tym blogu opublikowałam w listopadzie 2013 roku, a teraz mamy kwiecień 2019. Wychodzi więc, że było to 5 i pół roku temu!!!! .... jeśli to nie jest dowód na to, jak ten czas szybko leci to już nie wiem co jest!
Pora więc na kilka słów o tym, co zmieniło się w mojej głowie.

życie w Niemczech


środa, 2 stycznia 2019

Tolerancja przede wszystkim!

Niedawno przeglądając Internet natknęłam się na artykuł w serwisie mypolacy.de zatytułowany Polak napluł nieletniej muzułmance w twarz. Nie było mowy, abym nie podzieliła się z Wami moimi przemyśleniami.

Po przeczytaniu tytułu od razu do głowy przyszedł mi artykuł, który opublikowałam jakiś czas temu o tym jak to czasem wstyd za swoich...
Bywa, że Polak za granicą czuje się wolny i czasem mówi i robi za dużo. Ale okazuje się, że w tym wypadku było trochę inaczej. 


poniedziałek, 21 listopada 2016

Tego mi nie oddasz Emigracjo!

Dziś trochę melancholijnie bo i w takim jestem nastroju. Więc z góry przepraszam tych, którzy spodziewają się lekkiego, przyjemnego tekstu. Tym razem taki nie będzie.

tego mi nie oddasz emigracjo

wtorek, 17 maja 2016

Czasem aż wstyd za swoich

Ten post piszę trochę wbrew sobie bo nie lubię pisać źle na temat Polaków. Jesteśmy jacy jesteśmy, każdy naród ma swoje przywary: Włosi są głośni, Niemcy obowiązkowi i schematyczni, my też możemy "pochwalić się" niejednym. I tak już jest. Istnieją jednak pewne granice uwarunkowane tym, jak inni postrzegają nas jako naród, zwłaszcza zagranicą. Ostatnio byłam świadkiem przekroczenia takiej granicy i uwierzcie mi, było mi wstyd, że ludzie, których obserwowałam to moi rodacy.


piątek, 26 lutego 2016

Czego brakuje nam w niemieckich sklepach?

Jeśli właśnie jesteś na diecie albo niemiłosiernie burczy Ci w brzuchu, albo za chwilę wybierasz się na zakupy, zdecydowanie odradzam czytać ten post. Zostaw go sobie "na potem".

Będzie o marzeniach, pragnieniach, tęsknocie i o polskich dobrociach.

nowyland.blogspot.pl




sobota, 19 września 2015

Dirndl i Lederhosen - co to właściwie takiego?

Dziś w Monachium zaczyna się Oktoberfest, czyli coroczne święto piwa i amatorów legalnego upijania się na świeżym powietrzu. Dlaczego legalnego, skoro w Bawarii można bez problemu pić w miejscach publicznych? A dlatego, że w czasie Okteberfest nikt nie spojrzy na Was spode łba jak będziecie zaczepiać nieznajomych i próbować rozmawiać z nimi z niezrozumiałym języku zwanym bełkotem, zataczając się przy tym co trzecią wypowiadaną literę. Ale o całym Oktoberfeście będzie więcej ciut później. Dzisiaj post będzie dla tych, którzy kochają modę i lubią łączyć ją z tradycją. Oto obowiązkowe wdzianka dla dużych i małych obu płci.

Didle i Lederhosen - co to


piątek, 3 lipca 2015

Chcesz być fit, zatrudnij się w niemieckiej poczcie

W dobie Internetu, pewnie mało kto zauważa już na drogach listonosza. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że pewnie moje dzieci, a już na pewno wnuki nie będą wiedziały co to był za zawód, i jak tak można po prostu dostarczać jakieś kartki papieru do ludzi (nie mówiąc już o pieniądzach!). Zgroza! W przyszłości najpewniej również i zawód kuriera odejdzie w niepamięć, gdyż zostaną oni zastąpieni przez latające drony. Ale omińmy wątek futurystyczny, miało być o listonoszach. I o dobrej formie.

nowyland blog

wtorek, 26 maja 2015

Crȇpes - francuski przysmak Niemców

Kto z Wam przechadzał się niemieckimi ulicami, na pewno widział malutkie budki z wielkim szyldem CRÊPES. O tych francuskich naleśnikach pisałam już trochę tutaj. Jest to dość popularny deser w Niemczech z samymi pysznościami w środku. Podawany zazwyczaj na słodko, ale też czasami na wytrawnie, a nawet w wersji z odrobiną alkoholu.

Jeśli przepadacie za tym smakołykiem i zamiast kupować jedną sztukę za około 3,50 Euro, wolicie je sobie przyrządzić sami, poniżej podaję przepis.

nowy land blog

piątek, 8 maja 2015

Tak Cię widzą, jak o sobie piszesz

Korzystając z tego, że jaki miesiąc temu była Wielkanoc i pewnie większość z Was była w Polsce, postanowiłam napisać taki sentymentalny post.
Ale nie, nie będzie o Świętach! Jak nie o Świętach, to o czym? O Polsce? O rodzinie? O tęsknocie? O polskości?

No właśnie. Od czasu do czasu przeglądam różnego rodzaju fora internetowe dedykowane Polonii w Niemczech. I co widać tam na pierwszy rzut oka?

nowy land

niedziela, 3 maja 2015

Bo ludziom zależy kiedy...

Ostatnio w mediach głośno jest o tym, jak mało zarabiają ludzie produkujący nasze ubrania w Azji. Za ciuch warty kilkadziesiąt Euro, dostają tylko kilka centów na godzinę.

Wiadomo, to dzieje się nie od dziś. Ale news został nagłośniony i od razu spłynęła lawina komentarzy, programów telewizyjnych, filmów dokumentalnych i kampanii społecznościowych. 
Właśnie jedną z nich chcę Wam dzisiaj pokazać ponieważ w Berlinie pojawiło się magiczne pudełko z T-shirtami za 2 Euro.

koszulki z Azji

czwartek, 12 marca 2015

Jak Niemcy postrzegają Polaków?

Jakiś czas temu jeden z czytelników poprosił mnie o napisanie posta na temat postrzegania Polaków w Niemczech. Hmmmm... ciężko się wypowiedzieć bo Niemką nie jestem, ale spróbuję w paru zdaniach streścić swoje obserwacje. 

nowy land blog

czwartek, 22 stycznia 2015

WOŚP poza granicami

To, że Polacy mieszkający w Niemczech lubią i chętnie organizują polonijne imprezy pisałam już kiedyś tutaj. Zazwyczaj nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bo przecież praktycznie każda emigrująca nacja, praktycznie w każdym kraju stara się zachować własną tradycję lub po prostu lubi się spotkać od czasu do czasu "we własnym gronie". Istnieją jednak takie imprezy, które zauważają nawet niemieckie media i piszą o nich bardzo przychylnie.

nowy land blog

piątek, 12 grudnia 2014

Język polski po niemiecku

Bajka o polszczyźnie na obczyźnie, czyli o tym jak to Polakom nie chce się dbać o własny język.

Polacy na obczyźnie w Internecie potrafią działać cuda.
Pisałam już kiedyś o tym, jak to sobie w sieci pomagamy. Kto nie czytał niech zajrzy tutaj.
Dzisiaj przyszła pora na kolejną opowiastkę z sieci.

nowyland blog

środa, 10 grudnia 2014

Emigracja to złe słowo


Dzisiaj post krótki bo nie lubię tu narzekać, a będzie trochę słownem refleksji.
Ten, kto nie chce czytać takich wywodów niech nie klika w Czytaj więcej, a kto chce sprawdzić o czym będzie mowa, niech śmiało rozwija tekst.

nowyland blog

środa, 26 listopada 2014

Co jedzą Niemcy?

Mówi się, że co kraj to obyczaj. Prawda. Ale co kraj to też inne przyzwyczajenia kulinarne. Choć Polska i Niemcy nie są aż tak geograficznie od siebie oddalone, to jednak wielu zdzwi się, że w Niemczech na przykład nie ma w sklepach białego sera. Niemcy znają sernik, ale w Rewe czy w niemieckim Lidlu nie kupimy twarogu. Dziwne? Tak.

nowyland

Niemiec przyjeżdżając do Polski też może się niejednokrotnie zdziwić. Oto lista typowo niemieckich przysmaków, których w Polsce trzeba się sporo naszukać.


wtorek, 28 października 2014

Rowerem po Niemczech

Mimo, iż pogoda już nie za bardzo sprzyja rowerzystom, Niemcy nadal pedałują. Trudno im się dziwić - mają po czym, to jeżdżą. I choć bardzo nie lubię porównań, to jednak muszę w tym poście odnieść się do sytuacji w Polsce. 
Chodzi oczywiście o ścieżki rowerowe.



środa, 22 października 2014

Polak rozerwie się w Niemczech... po polsku

Okazuje się, że w Niemczech dość dużo się dzieje jeśli chodzi o imprezy dla Polonii.
Dla nikogo nie jest na przykład zaskoczeniem, że w niektórych miastach znajdują się polskie dyskoteki lub co jakiś czas organizowane są polonijne imprezy.

Polak rozerwie się w Niemczech... po polsku


poniedziałek, 6 października 2014

Niemcy - co nas wkurza?

Jak często zdarza się Wam mieć gorszy dzień?
Pytam "jak często" a nie "czy wogóle" bo wiem, że każdy od czasu do czasu ma ten gorszy dzień. 



Człowiek chodzi wtedy cały rozdrażniony i najlepiej bez kija nie podchodź.
Ilość czynników, które, lekko mówiąc, denerwują nas podczas tych gorszych dni, potęguje się jeśli mieszkasz za granicą. Uwierzcie na słowo. 
Co szczególnie nas denerwuje u Niemców? Co nas wkurza? Oto czysto subiektywne spostrzeżenia.

czwartek, 11 września 2014

Niemiecki Winefest

Dzisiaj coś dla koneserów wina. Rok rocznie w Niemczech odbywają się tzw. Winefest, czyli festiwale win. 

nowyland
Takie festiwale zazwyczaj zmieniają śpiące wieczorami ulice w prawdziwe centrum życia towarzyskiego.